Znowu
Artysta:
Endefis
Wyswietleń: 4
Ten numer nie jest reaktywacją z naszej strony
Byliśmy tu, będziemy choć chcieli nas się pozbyć
Jesteśmy tutaj znowu, to jeszcze nie koniec drogi
Chcecie więcej? to macie więcej - tak jak do tej pory
Ten numer nie jest reaktywacją z naszej strony
Byliśmy tu, będziemy choć chcieli nas się pozbyć
Jesteśmy tutaj znowu, to jeszcze nie koniec drogi
Chcecie więcej? to macie więcej - tak jak do tej pory
Pokornie, znowu na scenie, znowu w formie
I nie po to, żeby świat dowiedział się o mnie
Wystarczy, że wiedzą ci, o których nie zapomnę
Wszyscy z was, którzy chcą przyjść na koncert
Zostałem tu, bo nadal wierzę w ojczyznę Polskę
Wierzę w rap, w to, że jeszcze wzbudzi emocje
I coraz więcej w sobie mam pokory ciągle
Najbardziej względem pokus, bo do nich mnie ciągnie
A życie nie pomaga mi w tym ani trochę
Dostarczając znów z rachunkami parę kopert
Znów plan na kolejny ruch po polskie złote
Dobrze, że mam pracę i jakąś chęć do niej
Mimo wszystko zajawka na rap wciąż płonie
Z tego się nie wyrasta, my znowu w peletonie
Parę ekip nagrywa z powrotem w starym gronie
Może uda nam się razem, może to dobry omen
I wróci do łask rap z przekazem, nie pustym słowem
Niosącym wiarę, wtedy znowu powiem
Masz więcej człowiek, masz więcej od nas
I kolejna płyta, bo tak przewiduje program
A bez rapu, czym byłaby nasza Polska?
Pewnie rzucali byśmy sobie jakiś techno kompakt
A ukojenie nie w bitach, tylko w dropsach
Dobra, dzięki, wolę przy nagrywkach zostać
Nie bardzo mnie interesuje dziś, co pomyślą inni
Nie obchodzi mnie też co powiedzą, gdy zobaczą nasze pyski
Z resztą (z resztą) żaden z nas nigdy nie przejmował się tym wszystkim
Wiesz, co niektórzy myślą?
Ze samym pierdoleniem coś w sobie ulepszą
Sam przyznaj, że najmodniejsza jest dzisiaj hipokryzja
Ten kawałek nie jest singlem, nie jest hitem
Lub szlagierem wiejskich dyskotek
Ty hymn ulic reprezentujący pokolenie młode
I chcąc nie chcąc jesteśmy jego częścią
A na nieszczęście niektórych, wciąż o nas wiedzą
My za to nie damy zapomnieć, nie pozwolimy odejść
Wszystkim wam, a tym bardziej samym sobie
To my jesteśmy Endefis, nas nie złamią - uwierzcie
Niektórzy chcieli więcej, a jedyne co dostali
To ręce ze środkowym palcem w podzięce
Wkrótce dostaną więcej, mogę im przyrzec
Przyjdzie czas rozliczenia się za podcinanie skrzydeł
To wszystko
Ten numer nie jest reaktywacją z naszej strony
Byliśmy tu, będziemy choć chcieli nas się pozbyć
Jesteśmy tutaj znowu, to jeszcze nie koniec drogi
Chcecie więcej? to macie więcej - tak jak do tej pory
Jestem tu, byłem tu, zawsze tu będę
Chcecie więcej? to macie więcej, rap gra - to jest pewne
Słowo to co przeżyłem, było dla mnie błogosławieństwem
Oczekiwań dziś nie spełnię
Jestem sobą, idę dalej, żyję tym, to jest we mnie
Ta muzyka i ten styl versus cały ten ferment
Trwam w tym, słowo się rzekło, takie życie, patrz w serce
Ja mam tylko jedno i dbam o nie na serio
Jak o familię i tych co są ze mną
Jedna miłość - bloki, co sączy do serca
Uszanuj, zmień coś sam, albo przestań
To moje życie, mój świat, moje problemy
Moje pięć minut tu, moje potrzeby
Nie bądź zawistny, bo to nic nie zmienia wcale
Masz jeszcze czas, ja ci ten czas daję
Ten numer nie jest reaktywacją z naszej strony
Byliśmy tu, będziemy choć chcieli nas się pozbyć
Jesteśmy tutaj znowu, to jeszcze nie koniec drogi
Chcecie więcej? to macie więcej - tak jak do tej pory
Ten numer nie jest reaktywacją z naszej strony
Byliśmy tu, będziemy choć chcieli nas się pozbyć
Jesteśmy tutaj znowu, to jeszcze nie koniec drogi
Chcecie więcej? to macie więcej - tak jak do tej pory
Dodał:
DRUKUJ
Zgłoś błąd w tekscie.

Dodaj teledysk do bazy!